Depresja atakuje

A1C4239B 40C3 4501 8D49 570888267017

 

       Izolacja, samotność, strach przed zakażeniem. Chyba każdy z nas choć przez chwilę musiał stawić czoła takim uczuciom w czasie pandemii Covid -19. Część osób potrafi sobie poradzić z tymi wyzwaniami. Według badań na koniec 2020 roku 29 % kobiet i 24 % mężczyzn nie jest w stanie samemu walczyć z kryzysem psychofizycznym. Chyba nie trzeba uświadamiać czytającym ten raport, jak wiele mogłaby w tej sytuacji znaczyć pomoc w klubach fitness. Kontakt z innymi, praca nad własnymi słabościami pod okiem instruktorów, czy wreszcie sam moment zapomnienia o codziennych troskach i problemach. To musimy jednak na razie włożyć między baśnie Andersena na półce z książkami.

       Okres zimowy potęguje depresje. Problem dotyczy głównie osób w sile wieku w granicach 35-44 lata. Analiza nie dotyczy skrajnych sytuacji, czyli utraty pracy, po śmierć kogoś z bliskich.  Osobną grupę w badaniu stanowią rodzice, nie potrafiący sobie poradzić z problemami dzieci. Ci najmłodsi, poprzez brak kontaktu z rówieśnikami, również izolują się w domu, ich jedynym powiernikiem i przyjacielem staje się komputer, ze wszystkim niesionymi ze sobą zagrożeniami. Musimy zdawać sobie sprawę, że wymienione wcześniej statystyki oznaczają w poprzednim roku ponad dwukrotne zwiększenie liczby chorych na depresję. O ponad połowę wzrosła liczba prób samobójczych.    

        "Tej sytuacji w której jesteśmy nie da się z niczym porównać - zaznacza psycholog Agata Wilska - to ekstremalne tygodnie i miesiące w naszym życiu. Odczuwalny lęk i strach to doznania całkowicie naturalne. W sytuacji kryzysowej to pierwsza pomoc której możemy sami sobie udzielić, czyli pogodzić się z problemami psychicznymi, traktując je jako coś normalnego. Zrozumienie tych emocji już może oznaczać ulgę. Często zbyt łatwo godzimy się atak złych myśli i liczymy, że szybka pomoc przyjdzie zaraz z zewnątrz. Ja to nazywam nakręcaniem spirali lęku. To samozagłada własnego systemu obronnego. Wiele osób doznających tych złych myśli, ma poczucie winy i uważa, że innych to nie dotyczy. Przyjęcie emocji jako czegoś normalnego, to pierwszy pas obrony, jaki każdy z nas może próbować przygotować. U mnie pojawia się wielu nowych pacjentów, a punktem wyjścia ich problemów jest samotność. Następnie te negatywne uczucia zaczynają eskalować. Często spotykam się ze strachem moich rozmówców przed podzieleniem się kłopotami z bliskimi. Łatwiej im szukać wsparcia na zewnątrz i to niestety bardzo utrudnia leczenie."

         Nasz rozmówca zwraca uwagę, że osoby narażone na depresję nie szukają wsparcia u bliskich i zgłaszają się do psychologów. Z drugiej strony aż 65 % społeczeństwa, dotknięta narastającym problemem, nie chce konsultować swych kłopotów ze specjalistami, bojąc się stwierdzenia u siebie choroby psychicznej i dodatkowo koniecznością leczenia zamkniętego. Ucieczką od rzeczywistości jest m.in. wzrost częstotliwości korzystania z używek. Bardzo wysokie w naszym kraju spożycie alkoholu na mieszkańca podwyższyło się w czasie pandemii (od marca do grudnia 2020 roku) o ponad 20 % (związane są z tym programy społecznej pomocy wprowadzanej przez rząd i finansowe wsparcie płynące do wszystkich rodzin), a co za tym idzie, błyskawicznie rosną przerażające statystyki przemocy w rodzinach. Są one w 2020 r. o 1/4 wyższe niż w latach poprzednich. 

         "Nie jesteśmy gotowi na to co się dzieje wokół nas. Nikt nie był w stanie w jakiekolwiek sposób się do tego przygotować. Nikt nie wie, ile to jeszcze może trwać. To pogłębia wszystkie negatywne myśli i odczucia - opisuje Piotr Gałecki, kierownik Kliniki Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi - Do lęku, z upływem czasu, dochodzi u pacjentów zmęczenie, frustracja. Wiele osób traci motywację do działania. Konieczność rezygnacji z wielu przyjemności stanowi podłoże dalszych powikłań. Za tym idzie irytacja i rosnąca agresja, która nie ma innych źródeł ujścia. Wszystko się nawarstwia i rodzi sytuację z której ciężko się wydostać. Pozytywne w tym wszystkim jest to, że możemy nieść pomoc za pomocą tele-porad. Tak jak wiele schorzeń wymaga obowiązkowo bezpośredniej konsultacji z lekarzem (a nie wszyscy mogli na to liczyć), tak u nas często pacjent rozmawiając przez telefon otwiera się bardziej niż podczas bezpośredniego kontaktu. Łatwiej go wtedy zrozumieć i mu pomóc." 

          Lekarze pracujący z osobami, u których rozwinęły się problemy psychiczne związane z COVID-19, powinni zwrócić ich uwagę na potencjalne źródła niepokoju i stresu. 

Są to m.in.:

- utrudniony dostęp do środków ochrony osobistej,

- ryzyko narażenia i infekcji,

- ryzyko narażenia innych na infekcję,

- utrudniony dostęp do testów,

- utrudniony dostęp do aktualnych, wiarygodnych informacji na temat COVID-19,

- konieczność opieki nad dziećmi podczas zamknięcia szkół,

- zwiększone obciążenie pracą,

Trwający od trzech miesięcy okres szczepienia daje ludziom sporo optymizmu i jest pierwszym poważnym symptomem poprawy sytuacji związanej z pandemią.                                                    

W ostatnim czasie lekarze (po rozpoznaniu tzw. wirusa brytyjskiego) coraz częściej zaznaczają, że dodatkowo narażone na zakażenie Covid - 19 są osoby otyłe i nieaktywne fizycznie. Może to powinno niektórych  skłonić do refleksji i zastanowienia...?

Wracając jeszcze do depresji - należy podkreślić, że została już zdiagnozowana u ponad dwóch milionów ludzi w Polsce (stan na koniec ubiegłego roku). Czyli należy do jednej z najszybciej rozwijących się epidemii XXI wieku. Szerzeniu się choroby może pomóc zapobiec m.in. branża fitness. Warto o tym pamiętać!!!   

Tom Birch 

 

Źródła: Uniwersytet Warszawski, Medicover, Gazeta Wyborcza, KMP w Łodzi. 

 

____________________________________________________________________________________________________________________

 

Bezpieczny i stabilny biznes w przestrzeni fitness? Mobilny system EMS FX. Do studia, outdoor, w domu Klienta.

kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

fitnes popr