Siłownia imitująca trening wysokogórski

Siłownia imitująca trening wysokogórski

 

Centralny Ośrodek Sportu w Cetniewie działa od ponad 50 lat. Teraz, jako pierwszy na Pomorzu, zaoferuje siłownię z funkcją hipoksji, która będzie odzwierciedlać warunki treningu wysokogórskiego.  

Trening wysokogórski w naszym kraju zapoczątkował patron naszego Ośrodka Feliks Stamm w latach 50. XX wieku. Ograniczona ilość tlenu powoduje, że organizm przystosowuje się i zmusza układ krążeniowo-oddechowy do większego wysiłku, dzięki czemu zwiększa wydolność beztlenową, powoduje wzrost przemiany materii, zwiększa wytrzymałość i siłę mięśni - wyjaśnia Michał Kowalski. 

Hipoksja dodatkowo skraca czas regeneracji organizmu, poprawia parametry snu, a przede wszystkim powiększa objętość życiową płuc. Zalet jest sporo, dlatego to krok milowy w procesie przygotowań sportowców do najważniejszych zawodów, igrzysk, olimpiad.

Sportowcy będą spać w warunkach wysokogórskich

Trening wysokogórski jest formą skierowana do każdego wyczynowego sportowca. COS w Cetniewie przeznaczyło na tę inwestycję 5,5 mln złotych netto. Ze środków tych zostanie także przebudowanych 16 pokoi bazy noclegowej. Dofinansowanie z Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu na ten cel wynosi 5 452 920 zł netto.

Równolegle trwa przebudowa 16. pokoi w Hotelu Albatros na pokoje hipoksyjne, tak aby sportowcy nie tylko ćwiczyli w warunkach wysokogórskich, ale również w takich samych warunkach spali i wypoczywali - mówi Michał Kowalski, dyrektor COS OPO Cetniewo. - Połączenie treningu z wypoczynkiem z pewnością przyniesie oczekiwane rezultaty, poprawi wydolność sportowców oraz przyczyni się do uzyskiwania w przyszłości lepszych wyników.

Hipoksja od lat pomaga naszym mistrzom

W celu uzyskania pożądanych warunków, sala hipoksyjna do ćwiczeń w Cetniewie o powierzchni ponad 120 mkw. została wyposażona w generator azotu zasilany sprężonym powietrzem. Do dyspozycji sportowców jest pełna gama sprzętu aerobowego jak bieżnie czy ergometry.

Sportowcy uzupełnią trening wysokogórski snem w specjalnych pokojach imitujących te same warunki.

Z treningu hipoksji od lat korzystają Adam Kszczot i Marcin Lewandowski. – Mówiąc takim prostym językiem, chodzi o zmniejszanie zawartości tlenu w powietrzu. Przez co ciężej się trenuje. Organizm jest bardzo mądry i dostosowuje się do takiej sytuacji, przystosowuje się do pracy w pomniejszonym tlenie. Zjeżdżając później na niziny – czyli w naszym przypadku wychodząc na zewnątrz – organizmowi dużo łatwiej się później biega. Dostajemy dodatkowych skrzydeł – tłumaczy Marcin Lewandowski

źródło: materiały prasowe

 

___________________________________